Aktualności

  • home
  • /
  • Aktualności
ilustracja

Ani „prawy”, ani „lewy” - Układ (18)

 (…)Wskazaliśmy również na trzeci najważniejszy wymiar – brak perspektyw rozwoju zagłębiowskiego subregionu. Ten brak perspektyw wynikał zaś z silnej atomizacji społecznej, braku elit i liderów. I, że bez tego nie można było rozpocząć wypracowywania realistycznej wizji rozwoju Zagłębia. A przecież podjęliśmy się tej orki na ugorze(…)

Rozmowa z prezesem zarządu Komitetu Rozwoju Zagłębia Grzegorzem Wacławikiem

– Idealizm, proszę wybaczyć…

Niestety w świecie zdominowanym przez partie polityczne, tak to wygląda. Toteż trudno znaleźć partnerów do udziału w działaniach, które pojmują politykę jako służbę innym. Lokalnie doświadczamy tego w Zagłębiu Dąbrowskim, odkąd współzałożyłem Komitet Rozwoju Zagłębia.

– Czyli sporo lat temu?

– Tak, pod koniec ubiegłego wieku. Proszę zwrócić uwagę, jak to dostojnie zabrzmiało: „pod koniec ubiegłego wieku”  (uśmiech). Jednak już wówczas wiedzieliśmy, że przyjdzie nam  tutaj pracować jak na ugorze. I to się nie tylko sprawdziło, ale niestety ciągle sprawdza.

– Czyli trafna antycypacja? 

– Zamiast odpowiedzi przywołam swoistą preambułę deklaracji założycielskiej naszego  stowarzyszenia, nota bene do dziś obecną na naszej stronie internetowej. Informowaliśmy o powodach powołania środowiska o ponadpartyjnym charakterze. A najważniejszy był jeden powód – degradacja społeczna. Stąd przeciwdziałanie jej było ważnym celem działania stowarzyszenia. Pisaliśmy, że należy wykorzystać wszystkie niestojące w poprzek prawa i kodeksu moralnego możliwości likwidacji zapaści, w jakiej znalazł się nasz region. Zapaści wywołanej negatywnymi stronami procesu transformacji ustrojowej, które objawiły się w sposób bezwzględny i, bardzo często, bezlitosny w tym regionie. Zwłaszcza podczas  procesu upadku tradycyjnych gałęzi zagłębiowskiego przemysłu przy równoczesnym braku nowych inwestycji gospodarczych. To w wyniku tych okoliczności wielu mieszkańców regionu straciło nie tylko pracę i zawód, ale bardzo często także sens życia. Niestety dotknęło to również ludzi młodych; ówczesnych i przyszłych absolwentów zagłębiowskich szkół i uczelni. Był to przełom wieku.

– Smutne, zarówno wówczas, jak i dzisiaj?

– Niestety. Zagłębie Dąbrowskie zsuwało się po cywilizacyjnej równi pochyłej. Pisaliśmy: likwidacja kopalń węgla i wielu przedsiębiorstw tradycyjnych, ówczesna zapaść finansowa wielu firm (…) jak Huta „Katowice” i Koksownia „Przyjaźń”, głęboka recesja gospodarcza, nie były jedynym wymiarem zagrożeń. Drugim było - katastrofalne bezrobocie sięgające od kilkunastu do dwudziestu kilku procent w poszczególnych miastach Zagłębia. Alarmowaliśmy, że młodzi wykształceni ludzie zaczęli coraz chętniej opuszczać miasta Zagłębia Dąbrowskiego, region i granice Polski w poszukiwaniu pracy. Wskazaliśmy również na trzeci najważniejszy wymiar – brak perspektyw rozwoju zagłębiowskiego subregionu. Ten brak perspektyw wynikał zaś z silnej atomizacji społecznej, braku elit i liderów. I, że bez tego nie można było rozpocząć wypracowywania realistycznej wizji rozwoju Zagłębia. A przecież podjęliśmy się tej orki na ugorze.

– Jednak dzisiaj…

– Mówiliśmy już o tym, ale przypomnę. Zwykły dzień pracy, godziny ranne. Droga szybkiego ruchu do Katowic zapchana. To zagłębianie jadą do pracy na drugi, umownie mówiąc, brzeg Przemszy. Zaś z tamtego brzeg luz. A godziny popołudniowe: tym razem wracają do Zagłębia po pracy do domu. I znowu tłok, korki. Po drugiej stronie drogi komfort – prawie nikt nie wraca z Będzina do Katowic. I drugie przypomnienie z naszej wcześniejszej rozmowy. Na koniec lipca tego roku stopa bezrobocia  województwie śląskim wynosiła 4,5%, w Dąbrowie Górniczej 5,4% w Sosnowcu 6, 9%, a  w powiecie będzińskim 8,1 %. Czyli wszędzie powyżej średniej wojewódzkiej. Tymczasem samopoczucie rządzących teraz powiatem polityków jest świetne. Prezydent Będzina z SLD, sojusznik lokalnego Prawa i Sprawiedliwości, idzie do wyborów samorządowych z hasłem: zróbmy jeszcze więcej. Więcej czego?

Ciąg dalszy rozmowy 1 października 2018 roku